Wstaje
słońce wstają ptaki wstaje dzień
Szykuj namiot i plecaki w góry hej
Chociaż
inni w domach siedzą ty na górski ruszaj szlak
Karawana bobofrutów górska brać
. X2
Karawana
bobofrutów górska brać
Wstają rano choć z księżycem chodzą spać
Przemierzają
górskie szlaki chociaż czasem w kiszkach braki
karawana bobofrutów górska brać.
X2
Karawana
bobofrutów górska brać
Wstają rano choć z księżycem chodzą spać
Chociaż
inni schaby jedzą, ale za to w domach siedzą
karawana bobofrutów górska brać
X2
POWRÓT
DO GÓRY
Besko
Town - czyli górska shanta
Wyruszyłem znowu
w szlak, Łej hej Besko Town
Opuściłem miejski wrak, Łej hej Besko Town
I
nie mówiąc nic nikomu,
Wyskoczyłem pędem z domu
x2
Łej hej Besko Town
Moje buty
kandahary, Łej hej Besko Town
Przechodziły gór bez miary, Łej hej Besko Town
Żadna
zaspa, żadna woda
Dla mych trepów to przeszkoda
x2
Łej hej Besko Town
Namiot
przeszedł oberwanie. Łej hej Besko Town
Gradobicie wielkie lanie, Łej hej Besko Town
Nieraz
mi za łajbę służył
Wiec się trochę nieco zużył
x2
Łej hej Besko Town
Musze
kończyć mą przyśpiewkę, Łej hej Besko Town
Bo spotkałem ładną dziewkę, Łej hej Besko Town
Może
na kwaterę przyjmie,
Może coś spod kiecki wyjmie
x2
Łej hej Besko Town
POWRÓT
DO GÓRY
Wpakowałem do
plecaka cały bagaż mój
wyruszyłem z Puław Górnych na Rymanów Zdrój
długa droga deszczem wali w twarz
zabłocone całe trepy masz.
Człap,
człap słychać kroków naszych równy rytm
nad głowami nisko chmury o jak dobrze z tym.
Człap, człap słychać kroków naszych równy rytm
nad głowami nisko chmury o jak dobrze z tym.
Pod
Polańska w starej chacie nocleg piękny był,
nie jednego uszy bolą tak tam wicher wył.
długa droga słońce pali twarz
przed oczyma Beskid Niski masz.
Człap,
człap słychać kroków naszych równy rytm
nad głowami nisko chmury o jak dobrze z tym.
Człap, człap słychać kroków naszych równy rytm
nad głowami nisko chmury o jak dobrze z tym.
POWRÓT
DO GÓRY
Miałem od lat
niewinną chęć
jakiś w Bieszczadach zakątek mieć
gdzie mimo przeszkód wracać bym mógł
chatko puchatka domu mych snów.
Wciąż
blask świecy przypomina mi
noce przy kominku i spędzone razem dni
Gdy za oknem tonął w deszczu cały świat
byłaś mi schronieniem chato ,chato byłaś mi jak brat.
Nieraz na szlaku w
słoneczny dzień
wlókł się jak ciężar za mną mój cień
lecz mimo przeszkód wracałem znów
chatko puchatka domu mych snów.
Wciąż
blask świecy przypomina mi
noce przy kominku i spędzone razem dni
Gdy za oknem tonął w deszczu cały świat
byłaś mi schronieniem chato ,chato byłaś mi jak brat.
POWRÓT
DO GÓRY
W
Beskidy rusz
W Beskidy rusz w
zielony szlak, ruszaj w zielony szlak
tam swej bytności zostaw ślad, o heja zostaw ślad
śpiewaną szantą rozbudź las, o heja rozbudź las
W beskidy ruszyć przyszedł czas, o heja przyszedł czas.
W
beskidach rozbij namiot swój, o heja namiot swój
tam chleb, kiełbasę równo krój, równo krój
W płomieniach ognia przysmaż ją, o heja przysmaż ją
tu znajdziesz przyjaźń ,miłość
swą - miłość swą.
W strumieniu górskim
wykąp się, o heja wykąp się
powitaj śpiewem nowy dzień o heja nowy dzień
Wiatr trąca flagę niczym liść, o heja niczym liść
Już Beskid woła pora iść, pora iść
W
beskidach ...........
Tam stary wyga,
morski wilk, o heja morski wilk
w szczelinach skalnych prędko znikł, o heja prędko znikł
wychodził z nich ostatkiem sił, o heja resztką sił
choć kozak z niego równy był, o heja kozak był
W
beskidach...........
POWRÓT
DO GÓRY
Wszystkie teksty i muzyka BOBOFRUTY
© BOBOFRUTY
|